do parku przez… torfowisko

W latach 30. XX wieku na przedmieściach Amsterdamu zaczął powstawać park. Inwestycja była o tyle nietypowa, że zlokalizowano ją na terenie do tej pory niewykorzystywanych torfowisk i mokradeł okalających stolicę Holandii. Doświadczeni w zakresie inżynierii wodno-lądowej Holendrzy osuszyli torfowiska i przystosowali tę niegościnną do tej pory przestrzeń do użytku publicznego. Tak powstał Amsterdamski Las – Amsterdamse Bos – jeden z największych parków miejskich Europy.

Czytaj dalej

do parku przez… fabrykę

W 1985 roku w Duisburgu, w Zagłębiu Ruhry, zamknięty został ogromny kompleks fabryczny. Era węgla kamiennego i stali, które były produkowane przez fabryki dobiegła końca. W 6 lat później w tym samym miejscu powstał Landschaftpark Duisburg Nord – nowoczesny park krajobrazowy. Obejmująca prawie 200 ha przestrzeń została zaprojektowana przez zespół Latz + Partner
i jest dziś sławna na cały świat.

Projektanci postanowili zrewitalizować przestrzeń pofabryczną nie negując jej industrialnej przeszłości. W myśl tej idei pozostawiono na miejscu nie tylko architekturę, ale i skażoną glebę, którą poddano stopniowemu oczyszczeniu w naturalnych procesach fitoremediacji, a wielu fabrycznym konstrukcjom przydzielono nowe funkcje. Czytaj dalej

do parku przez… wysypisko śmieci

Tytuł ten dobrze oddaje ideę, która zrodziła się kilkanaście lat temu w Nowym Jorku. Właśnie tam, jedno z największych, jeśli nie największe na świecie wysypisko śmieci, o złowrogo brzmiącej nazwie Fresh Kills, jest w tej chwili przekształcane w gigantyczny park!

Fresh Kills powstało w latach 40. ubiegłego stulecia, na leżącej na południe od samego Big Apple wyspie Staten Island. Przez ponad siedemdziesiąt lat trafiały tam odpadki z gęsto zaludnionej metropolii Nowy Jork, co spowodowało, że wkrótce śmietnisko rozrosło się do niespotykanych rozmiarów. W szczytowym momencie pokrywało ponad 2200 akrów (prawie 9 km2). Czytaj dalej

zielone graffiti

Od czasu do czasu zdarzają się artyści zaskakujący nas swoimi pomysłami. Ich dzieła zyskują sławę i popularność, znajdują naśladowców i stanowią trendy. Do takich ludzi należy niewątpliwie węgierska street-artystka Edina Tokodi. Jako medium swoich prac wykorzystuje ona żywe rośliny, które instaluje na ścianach budynków w jednej z nowojorskich dzielnic, gdzie żyje i pracuje. Ponieważ przed montażem prac nie zdobywa żadnych pozwoleń, jej sztuka nawiązuje do działań partyzanckich, które opisywałem dwa tygodnie temu w poście Partyzantka w parku i ogrodzie. Czytaj dalej

partyzantka w parku i ogrodzie

Opowiem Wam dziś o „guerrilla gardening” – czyli o partyzantce ogrodniczej, najbardziej chyba niesamowitym ruchu społecznym w architekturze krajobrazu. „Partyzantka” polega bowiem na zazielenianiu terenu, będącego czyjąś własnością bez zezwolenia – niezłe prawda? Ten całkowicie oddolny i spontaniczny ruch ma już na swoim koncie wiele akcji na całym świecie i szybko się rozwija. Czytaj dalej